16 sierpnia 2016

sen



Kładę się do łóżka, zasypiam i śnię...
Jak się uśmiecha... jak Go przewijam... przebieram i karmię. 
Jak szykujemy się na spacer... 
Jak czule mówi do Niego Alek... jak głaszcze Go po główce. 
Śnię o tym jak Tata nosi Go na rękach... jak najbliżsi wpadają w odwiedziny i jaką mam radość z karmienia piersią. Śnię obawy o Jego zdrowie, równy oddech, odpowiedni kolor kupki. Czuje całą sobą jak ten paranoiczny strach wraca. Te nocne bezdechy, zakrztuszenia...w mojej głowie jedynie
Śpię i śnię...

 
Aż nie zbudzi mnie ciche kwilenie. Otwieram oczy, rozglądam się...
Ach! To już nie jest tylko sen! 
Biegnę szczęśliwa do łóżeczka. 

Podnoszę, przewijam, karmie...

...cieszę się, ze jest...❤

choć wciąż często zdaje mi się, że to sen...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz