21 sierpnia 2016

...

"Bose aniołki siedzą na chmurkach,
A każdy lekko jak piórko fruwa
każdy czuwa, cichutko czuwa
Nad tatą, który płakać nie umie,
nad siostrą, która nic nie rozumie,
Nad dziadkiem, babcią smutną czasami
i swoją mamą -osnutą łzami
każdy woła cicho z daleka:
mamo już nie płacz,
mamo ja czekam..."
(autor mi nieznany)

To już rok.
I nie jest wcale tak jak mówią niektórzy. "Nie myśl", " zapomnij", "było minęło", "masz Adasia"... nie. Oni nie rozumieją...
Przez całą ciążę byłam pytana która to. O ilość poronień. To nie mija bez echa. "Ciąża 3(!), poród 2" i tak za każdym razem. Z medycznego punktu widzenia to ma znaczenie, to ważne, to się stało. Nie rozumiem, dlaczego psychicznie miałabym wypierać...nawet gdyby się dało.

Być może czeka dziewczynka...być może trzeci synek...
Dziecko miałoby już jakieś 4 miesiące...
I niech ludzie mówią co chcą, Matka nigdy nie zapomni o sercu, które biło pod jej własnym. Choćby biło krótko. Zbyt krótko.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz